niedziela, 12 lutego 2017

❖ Kobiety „Ziemiomorza”. „Najdalszy brzeg” – kobiety nieobecne

Trzecia część cyklu, „Najdalszy brzeg”, tak jak dwie poprzednie może być uznana za powieść formacyjną, opowiada bowiem o dojrzewaniu jednego z bohaterów, w tym wypadku Arrena, z którego perspektywy śledzimy rozwój wypadków. Nie powie nam ona jednak wiele o kobietach w Ziemiomorzu, a już z całą pewnością ich losy nie dadzą się ująć w formie zagadnienia, ponieważ wątki kobiece są w niej nieobecne, i to nawet w takiej skromnej dawce, jaką oferował „Czarnoksiężnik z Archipelagu”, nie wspominając o pozostałych powieściach. Dzieje się tak i dlatego, że w tym utworze dwóch głównych bohaterów to mężczyźni, a raczej chłopiec i mężczyzna (Arren i Ged, których relację moglibyśmy w jakimś stopniu porównać do relacji nauczyciela i ucznia, może trochę ojca i syna), lecz także dlatego, że tłem dla ich perypetii, a zarazem powodem podróży, są uniwersalia, mianowicie temat równowagi w świecie, tutaj zaburzonej przez złego, chciwego i pysznego maga, Coba, który nie chciał się pogodzić z prawem życia i śmierci. Kobiety pojawiają się w „Najdalszym brzegu” w tle, pełniąc te same funkcje, co spotykani przez podróżujących, mężczyźni – są elementem budującym społeczności rozsiane po Archipelagu, czymś w rodzaju ornamentu służącego pogłębianiu przedstawianego świata, oczywiście w tradycyjnej dla Le Guin (przynajmniej w tym cyklu) poetyce parabolicznego minimalizmu. Twórczyni „Czarnoksiężnika z Archipelagu” raczej szczędziła swoim książkom walorów kreacyjnych. Opisywany świat jest jakby za mgłą, ledwo zarysowany, także w „Najdalszym brzegu”, który przecież osadzony jest na motywie podróży. Pewne sytuacje, zdarzenia i miejsca nie służą opowiadaniu jakiejś makrohistorii, historii zewnętrznej, jak w fantastyce epickiej, tolkienowskiej, ale wewnętrznej historii Arrena, który uczy się na błędach i dojrzewa. W jakimś stopniu jest to też powieść o Gedzie, tutaj już znacznie dojrzalszym niż w dwóch wcześniejszych powieściach, co również ma swoje znacznie.

Różnice między Gedem a Arrenem, nie tyle w tej powieści, ile między młodym Arrenem z „Najdalszego brzegu” a młodym Gedem z „Czarnoksiężnika z Archipelagu”, stanowią wszakże o różnicach w proporcjach odnoszących się do wątków kobiecych. Ged, rozwijający w sobie zdolności magiczne, znajdował się w ekskluzywnym środowisku magów z wysypy Roke, co w naturalny sposób ewokowało wątek kobiet, które pozbawione były wstępu do magicznej szkoły, a ich moc nie dorównywała tej, którą posługiwali się czarnoksiężnicy. Kontrast ten często był tam wyzyskiwany, również w rozmowach między magami, w tym między adeptami sztuki magicznej, jak Ged. Sam w końcu pozwalał sobie wówczas na złośliwości i żarty oparte na wspomnianych nierównościach. Arren na maga się nie kształci, rozwija w sobie raczej empatię, roztropność i wyobraźnię, które pozwolą mu w przyszłości lepiej rządzić całym Ziemiomorzem, stąd tak ważna dla jego formacji jest podróż po Archipelagu. A skoro magia nie przedstawia dla niego tego samego znaczenia, co dla Geda wcześniej, nie ma tu również międzypłciowego napięcia, które można by jakoś zwerbalizować. Na dodatek Ged stał się dojrzalszy, co również przekłada się na stosunek do świata i być może, jak w nielicznych przykładach zauważymy – do kobiecości. Nie jest to różnica na poziomie powieści, bo przecież nie można powiedzieć, że w dwóch wcześniejszych utworach kobiety były bezwzględnie przedstawiane jako głupsze, chodzi o zmiany w samym Gedzie, przy czym i tu trzeba zastrzec, że to zmiany natury ogólnej, które dotyczą jego spojrzenia na wszystko, a nie tylko na miejsce kobiet w świecie. Są to jednak jeszcze często rzeczy przeczuwane, niedopowiedziane, Ged jest tu bowiem bardzo enigmatyczny, na pewno też wciąż obecny był w nim afekt dla magicznej mocy, w końcu jej strata pchnęła go w „Tehanu” w objęcia tego, co moglibyśmy nazwać depresją. Tak czy inaczej w „Najdalszym brzegu” przecięcie kobiecości i męskości jest nieobecne. „Czarnoksiężnik z Archipelagu”, mówiąc ogólnie, opowiadał o poszukiwaniu równowagi w sobie, „Najdalszy brzeg” opowiada o poszukiwaniu, a raczej odzyskiwaniu równowagi na świecie, przy czym jedno z drugim jest związane, tylko w innym stopniu eksponowane w obu powieściach.

Ged o mądrościach starych kobiet:

- Ojciec wierzy, że w naszej części świata działa jakaś zła siła. Prosi mędrców o radę.
- Fakt, że przysłał z tym ciebie, dowodzi, jak wielki musi być jego niepokój - stwierdził Arcymag. - Jesteś jego jedynym synem, a podróż z Enladu na Roke trwa wiele dni. Czy masz mi jeszcze coś do powiedzenia?
- Tylko historie powtarzane przez stare kobiety ze wzgórz.
- Cóż więc mówią stare kobiety?
- Że znaki, odczytywane przez czarownice w dymie i kałużach, zapowiadają nadchodzące nieszczęścia, a napoje miłosne przestały działać. Ale tym ludziom brak prawdziwej mocy.
- Przepowiadanie przyszłości i uroki miłosne nie znaczą zbyt wiele, jednakże warto czasem wysłuchać opowieści starych kobiet. Cóż, mistrzowie Roke rozważą twoje słowa. (s. 266 — cytaty z: Ursula Le Guin, „Ziemiomorze”, wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2013).

 Ged mówi o kobiecie, która utraciła moc i której nadał nowe imię:

- Odebrałem jej imię i nadałem nowe. W ten sposób w pewnym sensie narodziła się ponownie. Nic innego nie mogłem dla nie zrobić.
W jego stłumionym głosieznać było znużenie.
- Kiedyś miała moc - ciągnął dalej. - Nie była zwykłą czarownicą czy zielarką, ale władała wielkim kunsztem, używając go do tworzenia piękna. Była dumna i pełna godności. A teraz całe jej życie poszło na marne. - Gwałtownie obrócił się na pięcie i skręcił w głąb sadu, zatrzymując się w końcu przy grubym pniu, plecami zwrócony do Arrena. (s. 330-331)


To drobnostki, na pewno zbyt mgliste i zbyt rzadkie, aby uczciwie uznać je za reprezentatywne dla czegokolwiek w tym utworze. Pokazują jedynie — jako jedne z wielu — ewolucję Geda, który jeszcze w „Grobowcach Atuanu” miał w sobie młodzieńczą zaczepność i rodzaj buńczuczności, w „Najdalszym brzegu” już tego nie uświadczymy. Le Guin do socjologii, do tematu kobiet i mężczyzn powróci w „Tehanu”, i to w dawce, której we wcześniejszych powieściach cyklu nie uświadczymy.

Pozostałe wpisy w temacie (w kolejności powstawania):

> Kobiety „Ziemiomorza” w ujęciu statystycznym
Kobiety „Ziemiomorza”. „Czarnoksiężnik z Archipelagu” — kobiety mityczne, kobiety słabe
Kobiety „Ziemiomorza”. „Grobowce Atuanu” — kobiecość wyparta

1 komentarz:

  1. http://www.pangrodzki.pl - blog artysty, pisarza

    Zobacz moją nową książkę science-fiction i muzykę techno oraz obrazy olejne na płótnie.

    OdpowiedzUsuń