poniedziałek, 28 sierpnia 2017

▓ #2 Od obrońcy języka polskiego do obrońców życia

Wiem, nikt mnie nie usłyszy, nikt nie przeczyta, no ale jestem. Raptem 1,5 miesiąca mnie nie było — z taką częstotliwością wpisów wróżę im i blogowi świetlaną przyszłość. A przecież pisarczykowie, tzn. pardon, chciałem powiedzieć dumni publicyści, nie próżnowali przez ten czas i wydalali kolejne niewiele się od siebie różniące dyrdymały. Przyszedł wreszcie czas, żebym i ja coś od siebie wydalił. Akurat dobrze się składa. Jako samozwańczy obrońca języka polskiego wezmę i sprawdzę „artykuł” wysmażony przez jednego z dzielnych obrońców życia. Jak wiadomo, obrońcy życia to najczęściej również wielcy obrońcy cywilizacji łacińskiej, a na rodzimym podwórku — również Polski, a co za tym idzie, pewnie także języka polskiego. Nie muszę chyba dodawać, że wnioski te zawczasu napełniły mnie wielkimi nadziejami odnośnie do poziomu językowego sprawdzanego tekstu.



1) Zaczyna się delikatnie, wręcz dyskusyjnie, bo dlaczego niby po „życia” miałby się znaleźć przecinek? Dlatego, że obrońcy życia z definicji występują w imieniu najsłabszych, zatem część „występującym w imieniu najsłabszych” jest nadmiarowa i da się tu dostrzec tego zwierza, którego mądre głowy zwą redundancją. Brak przecinka może sugerować, że istnieją jacyś inni obrońcy życia, którzy wcale nie występują w obronie najsłabszych. Ale tego autor chyba nie chciałby sugerować.
2) Tutaj też jest jeszcze spokojnie, bo chociaż zaleca się stawianie zaimka „który” zaraz po przecinku albo po towarzyszącym mu zaimku („za której sprawą”), to akurat to sformułowanie jest dość skonwencjonalizowane. Tak czy inaczej wersja z „której” od razu po „za” byłaby bliższa idealnej.
3) Wreszcie robi się srogo, bo przecinek po „życie” jest potrzebny jak psu kapelusz — „to” nie jest tu przecież spójnikiem wprowadzającym zdanie podrzędne, tylko zastępuje orzeczenie, zabrakło natomiast przecinka przed „jaką”, które rzeczywiście zdanie podrzędne wprowadza.
4) Sejm, jak wiadomo, to instytucja pełna godności, której wypada tylko kłaniać się w pas i którą najlepiej pisać od wielkiej litery. Z tą wielką literą zgoda, o ile mowa o konkretnym sejmie i o ile... nie jest to przymiotnik.
5) Tutaj brakuje trochę dopełnienia wyrażenia „przerzucana”, przerzuca się bowiem skądś dokądś, np. z rąk do rąk. Przecinek po „doświadczenie” prosi się natomiast o usunięcie, ponieważ informacji po nim zawartej nie można traktować jako dodatkowej. 
6) Federację.
7) Fantazji wystarczyło tylko do użycia jednej półpauzy, w zastępstwie drugiej pojawił się nieszczęsny łącznik.
8) „On” jest niepotrzebne, ponieważ wiadomo, co jest podmiotem (Rząd), zabrakło też „na” przed „programach”.


9) Znany błąd kontaminacji, w tym wypadku pomieszania frazeologizmów: odgrywać rolę — pełnić funkcję.
10) Określeniu „tożsame” bliższe jest połączenie z przyimkiem „z”.
11) To w zasadzie kwestia dyskusyjna, ale ja byłbym za kursywą — łacińskość tego określenia jest nieśmiertelna.
12) Niepopierania.
13) „Czy” wprowadza tutaj zdanie podrzędne. 
14) A tutaj zaimek „który” uzgodniłbym rodzajowo z „tysiącem”, bo to właśnie ten tysiąc pozwoli na rejestrację itd.
15) Jest i coś zabawnego, czyli zbagatelizowanie związku rządu, którego wymagają „tysiące”. Napiszmy to słownie: (...) wraz z przynajmniej stoma tysiącami głosów wsparcia.
16) Jak się otwiera wtrącenie przecinkiem, to najlepiej kończyć je w ten sam sposób, a jak wprowadza się je półpauzą — to kończyć półpauzą.

17) Imiesłowy przysłówkowe współczesne (uprzednie zresztą też) wymagają przecinków. Poza wyjątkami.
18) To „czy” łączy tu tylko elementy współrzędne, zatem przecinek od parady.

Tyle, postaram się pisać częściej. Będę też chyba umieszczać link źródłowy, chociaż mam pewne opory, bo nie chcę komuś robić reklamy, ale to w trosce o zagubione dusze, którym zdarzy się przeczytać moje posty. Powyższe wklejki mogą nie być dostatecznie wyraźne.

Źródło: http://www.pch24.pl/jaka-jest-cena-za-spokoj-polityka-,54127,i.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz