Czy może być coś lepszego niż wspólne czytanie książek z dzieckiem? Nie. Tak naprawdę nie mamy na co dzień dla siebie tyle czasu, ile byśmy chcieli poświęcić pociechom. Nawet dorośli nie mają tyle czasu wzajemnie dla siebie. Nauczmy się więc dostrzegać to, co podsuwa nam los. Może to być chociażby wspólne przeczytanie książki przez kilkanaście minut każdego wieczora lub chociażby co drugi wieczór. W szczególności, jeżeli nasze pociechy jeszcze nie do końca samodzielnie czytają. Wśród takich książek, które można przeczytać całą rodziną jest “Był sobie pies” i “Psiego najlepszego. Był sobie pies na święta”. Autorem obydwu książek jest nie kto inny, jak niesamowity W.Bruce Cameron.

“Był sobie pies”

Czy ktoś jeszcze nie słyszał o tej fenomenalnej powieści, która jest dowodem na wielką siłę przyjaźni człowieka z psem? Chyba zdecydowana większość osób doskonale wie o czym jest mowa. W szczególności, że na podstawie tej książki powstał także film, który do dzisiaj wyświetlany na ekranach telewizyjnych, cieszy się niesłabnącą popularnoscią. Głosem Baily’ego w oryginalnej wersji językowej przemówił Josh Gad. W główne role w filmie wcielił się Dennis Quaid i Peggy Lipton. Zanim ktokolwiek obejrzy film i tak powinien zajrzeć do książki, gdzie dzieją się naprawdę niesamowite rzeczy. Bailey, który po śmierci powinien przejść na drugą stronę tęczowego mostu, doświadcza reinkarnacji. Jego dusza odradza się w ciele małego, niesfornego szczeniaka, który trafia do domu Ethana. Do domu chłopca z którym od tej pory będzie związany niezwykłą siłą przyjaźni.

“Psiego najlepszego. Był sobie pies na święta”

W święta potrafią dziać się niesamowite cuda. Oto Josh, który przed świętami zostaje sam. Jego ukochana go porzuca, a on zaczyna unikać ludzi. Pewnego dnia zgłasza się do niego sąsiad, który prosi go o pomoc w opiece nad swoim ciężarnym psem. Lucy, bo tak ma na imię psina sprawia, że Josh, który nie był czuły na psie wdzięki, łamie jego serce. Mężczyzna nie ma doświadczenia, ale przejmuje opiekę nad psem, który już niedługo na świat wydaje gromadkę uroczych szczeniąt. Tylko, że żadne psie dziecko nie przeżyło. Josh czuje ogromny smutek Lucy. Jednocześnie ktoś podrzuca mu pod dom karton z…małymi szczeniakami. Lucy zostaje ich przybraną mamą, ale to i tak nie koniec przygód. Josh prosi o pomoc pracownika schroniska w opiece nad Lucy i jej przybranymi maluchami. W ten sposób w domu mężczyzny coraz częściej zaczyna gościć przeurocza Kerri. Czy przed świętami w życiu samotnego mężczyzny może coś się zmienić?